Toyota zdecydowała się wprowadzić na rynek małego pickupa. Cooper Ericksen z Toyota Motor North America potwierdza, że to jedynie kwestia czasu. Inżynieryjne komponenty są już gotowe: konstrukcja unibody oparta na platformie TNGA oraz potencjalne wsparcie dla napędu hybrydowego. Toyota planuje roczną sprzedaż w USA na poziomie od 100 000 do 150 000 egzemplarzy.
Z przykrością informujemy, że klienci będą musieli uzbroić się w cierpliwość. Inżynierowie Toyoty pracują równocześnie nad 24 nowymi i zaktualizowanymi modelami, a także nad różnorodnymi układami napędowymi, co ogranicza dostępność zasobów. Rozwój portfela pojazdów elektrycznych i nowych generacji hybryd wymaga znacznych nakładów.
Wejście na rynek nowego modelu to konieczność, by był on prawdziwie Toyotowy: funkcjonalny, wytrzymały i przystępny cenowo. Obecne duże i średnie pickupy są dla wielu klientów zbyt drogie. Nowy model ma być lżejszy, bardziej ekonomiczny, a jego hybrydowy napęd i rozsądna cena mają przyciągnąć klientów poszukujących praktycznych rozwiązań.
Pierwsze koncepty czy prototypy nie pojawią się przed 2024 rokiem. Przemysł motoryzacyjny znajduje się obecnie w fazie transformacji, co komplikować harmonogramy produkcji. Chociaż Ford szybko wprowadził na rynek model Maverick, inne firmy, takie jak Hyundai i Stellantis, napotykają trudności z realizacją długoterminowych projektów.
Toyota intensywnie pracuje nad kompaktowym pickupem, który ma wypełnić lukę na rynku przystępnych cenowo ciężarówek. Choć projekt napotyka wyzwania związane z obecną infrastrukturą inżynieryjną, marka jest zdeterminowana, by wprowadzić tę nowość na rynek w odpowiednim czasie.