Dodge wprowadza elektrycznego Chargera, teraz z czterema drzwiami – idealne połączenie nostalgii z nowoczesnością. Obie wersje, dwudrzwiowa i czterodrzwiowa, mają te same linie dachowe oraz stylistykę przednią i tylną.
Czterodrzwiowy Charger EV standardowo wyposażony jest w napęd na wszystkie koła z dwoma silnikami elektrycznymi, oferując imponujące 670 KM i 627 lb-ft momentu obrotowego. Mimo identycznego akumulatora o pojemności 100,5 kWh jak w coupe, rzeczywisty zasięg to do 241 mil, a ładowanie od 10% do 80% trwa zaledwie 24 minuty zgodnie z deklaracją producenta.
Charger EV sedan rozpędza się do 60 mph w 3,3 sekundy, co jest porównywalnym wynikiem do wersji coupe. To wszystko z efektem dźwiękowym silnika V-8, dzięki głośnikom "Fratzonic Chambered Exhaust" oraz dodatkowym trybom, takim jak Drift Mode.
Dzięki identycznej konstrukcji, dostępność opcji również jest zgodna dla obu wersji nadwozia. Nowością jest możliwość opcjonalnego dodania "Track Package", co potencjalnie obniży cenę początkową, która w 2025 roku wynosiła 75,980 dolarów za coupe Scat Pack.
Dodge nie zapomina o miłośnikach klasyki – modele Charger Sixpack z silnikiem spalinowym Hurricane również są w drodze. Ich premiera ma zbiec się w czasie z wersjami elektrycznymi.
Dodge przygotował dwa nowe pakiety stylistyczne na 2026 rok: bardziej skomplikowane pasy Fratzog oraz ręcznie malowaną maskę w kolorze błyszczącej czerni.
Charger Daytona EV Sedan na rok 2026 to przyszłość ukryta w klasycznej formie. Różnorodność opcji i nadchodzące wersje spalinowe sprawiają, że Dodge pozostaje wierny swoim korzeniom, jednocześnie dostosowując się do trendów nowoczesnej mobilności elektrycznej.