McAlear otworzył się na możliwość stworzenia sportowego modelu, który mógłby być odpowiednikiem Viper. Zauważył, że istnieje popyt na coś, co można by nazwać "entry-level halo", czyli przystępną cenowo sportówkę. To rzadkość wśród klasyków, takich jak Nissan 240SX czy Toyota Celica, których czas minął. Aktualnie w tej roli wyróżnia się Mazda MX-5 Miata - niedroga i uwielbiana przez kierowców.
Wizja McAleara zakłada stworzenie auta, które wyróżniałoby się z tłumu, zamiast rywalizować z klasykami sektora, takimi jak Subaru BRZ czy Toyota GR86. Inspirowany pojazdami od Polaris i Can-Am, nowy model miałby być surowy i prosty, z naciskiem na przyjemność z jazdy.
Jak zaznacza McAlear, przyszły Dodge ma skoncentrować się na niskiej cenie i wysokiej wydajności, minimalizując zbędne dodatki, takie jak podgrzewane siedzenia. Marka ma zamiar stworzyć produkt, który po prostu dobrze jeździ - bez udziwnień.
Przypuszczalny model mógłby czerpać inspiracje z historycznych projektów Dodge'a, łącząc ich najlepsze cechy, jak styl z Dodge'a Demon i Copperhead. Z przodu nawiązywałby do Dodge'a Hornet, co mogłoby przyciągnąć uwagę entuzjastów.
Dodge zarysowuje plany na stworzenie przystępnego, sportowego modelu, który ma szansę przywrócić zainteresowanie kategorią budżetowych sportowych samochodów. McAlear stawia na przyjemność z jazdy, prostotę i wysoką wydajność – idealny przepis na sukces. Czy Dodge zdoła zrealizować ten ambitny plan? Czas pokaże!