Samochód miał zaledwie jednego właściciela i przebieg nieprzekraczający 20 000 mil. W oczekiwaniu na jego przybycie, Lee zajął się kompletowaniem niezwykłej kolekcji części NISMO z różnych zakątków świata – Japonii, Australii, USA. Jego celem było stworzenie CRS, czyli Clubman Race Spec R34 GT-R, co stanowiło prawdziwe wyzwanie. Zwłaszcza zdobycie takich skarbów, jak karbonowy airbox NISMO, nie było łatwe. Jak wyznaje Lee, to właśnie ten element sprawił mu największą dumę.
Skyline dotarł do Long Beach w Kalifornii w lutym 2024 roku i od razu przeszedł do modyfikacji w Cypress. Trzy miesiące później samochód całkowicie zmienił oblicze – wyposażony w wymarzone elementy Lee, od maski R-Tune, przez zderzaki S-Tune, aż po wysokowydajne turbosprężarki Garrett GTX2860 Gen 2. Dodanie części z Tomei i Haltech pozwoliło osiągnąć moc 520 koni mechanicznych na kołach.
Choć Lee cieszy się zbudowaną przez siebie bestią już ponad rok, jego dążenie do zwiększenia mocy nie zna granic. Plany na bieżący rok obejmują montaż zestawu Nitto 2.8-litrowego, by osiągać jeszcze większą moc w środkowym zakresie obrotów. Z pewnością ten kawałek motoryzacyjnego dziedzictwa nie spotka już los długotrwałego magazynowania – Lee zapewnia, że jego Nissan Skyline GT-R będzie cieszyć się życiem na drodze.
Podsumowanie: Lee zrealizował swoje marzenie, używając rzadkich części NISMO i najnowocześniejszych modyfikacji, sięgając tym samym po tytuł motoryzacyjnej legendy. Jego Nissan Skyline GT-R z 1999 roku wciąż ewoluuje, stając się prawdziwym pomnikiem pasji i inżynierii.