Kultowe Samochody Filmowe, Które Skradły Nasze Serca

image
Kultowe Samochody Filmowe, Które Skradły Nasze Serca - Zdjęcie ma charakter wyłącznie ilustracyjny
20.06.2025topgear
Marzysz o posiadaniu samochodu z ulubionego filmu? Zainspirowani sprzedażą jednego z trzech oryginalnych Mazda RX-7 z filmu "Szybcy i Wściekli: Tokio Drift", chcieliśmy dowiedzieć się, jakie auta filmowe najbardziej zachwycają naszych czytelników. Oto ich wybory!

Niezniszczalny Tumbler Batmana

UnicyclistPeriscopes wybrał Tumblera Batmana, mając nadzieję, że poradzi sobie z brytyjskimi dziurami w jezdni. Pytanie tylko, czy Wiltshire poradzi sobie z funkcjonowaniem Tumblera?

Podróże w czasie z DeLoreanem

Abby postawiła na DeLoreana z "Powrotu do Przyszłości". Jak sama stwierdziła, podróże w czasie umożliwiłyby zdobycie wszystkich wymarzonych samochodów.

Lotus Esprit – Samochód Przyszłości

MJCGT500 przywołał wizję swojego ojca, wybierając Lotusa Esprit z 1977 roku. To idealne auto na topniejące lodowce, które potrafi zamienić się w łódź podwodną.

Mad Max i V8

Miłośnik V8, AllTorqueV8, natychmiast pomyślał o Fordzie Falconie XB/GT z "Mad Max". Choć superładowarka nie działa na pstryknięcie, ten samochód jest dla niego esencją mocy i historii.

Eleanor: Marzenie z Dzieciństwa

Siddarth G wybrał Eleanor z filmu z Nicolasem Cage’em, mimo że niektórzy entuzjaści muscle carów nie są fanami tej wersji. Dla niego to samochód, o którym marzył w dzieciństwie.

Herbie i Chitty Chitty Bang Bang

Samarkand Tony wspomniał o Herbiem, pewniaku z dalekiej przeszłości, oraz "Chitty Chitty Bang Bang" jako pojazdach, które budziły dziecięce marzenia.

Elegancja Astona Martina DB10

Na koniec, N328KF postawił na Aston Martina DB10 z filmu "Spectre". Mimo swego piękna, auto nigdy nie weszło do masowej produkcji.

Podsumowanie

Czy to Tumbler Batmana, DeLorean czy Aston Martin – każdy z tych samochodów zyskał sławę dzięki swojemu unikalnemu charakterowi i filmowym emocjom, które wciąż żyją w naszej pamięci. A Ty? Jakie jest Twoje ulubione filmowe auto?

Co mówią inni...

Brak komentarzy