Sauber twierdzi, że inspirację dla ich specjalnego malowania stanowi tętniąca życiem scena artystyczna Miami. Niestety na pierwszy rzut oka wygląda to tak, jakby zeskrobano trochę zielonego, by zaoszczędzić kilka gramów. Chociaż zespół reklamuje C45 jako śmiałe płótno sztuki nowoczesnej, można zastanawiać się, dlaczego nie przyjęli tego wzoru na cały sezon.
Rok temu Ferrari wprowadziło niebieskie akcenty na cześć dawnych bolidów słynnego Luigi Chinetti. W tym roku celebruje swojego sponsora tytularnego, HP. Choć biała i niebieska koncepcja jest nowoczesna, całe malowanie przyciąga uwagę głównie zastosowaniem nowych technologii, które są bardziej ekologiczne i lżejsze. Jednak ich popularność nie przełoży się zapewne na wygraną w wyścigu.
Ostatnie na liście jest malowanie Racing Bulls, wcześniej znanych jako Force India. Zespół postawił na jaskrawą magentę, promując nowy smak napoju energetycznego. Przez cały weekend możemy mylić ich z bolidami Alpine — taki wybór kolorystyki na pewno przyciągnie wzrok!
Zespoły Formuły 1 podchodzą do specjalnych malowań z różnorodnością i kreatywnością, choć nie wszystkie projekty znajdą uznanie fanów. Sauber, Ferrari i Racing Bulls postawili na różne podejścia, od sztuki, przez technologiczne nowinki, do energetycznej jaskrawości. Które z malowań wypadnie najgorzej? Tego dowiemy się na torze w Miami.