Volkswagen myślał o elektrycznych samochodach już przed Dieselgate, jednak problemy z oprogramowaniem opóźniły ich premierę. Niemieckie korporacje, mimo dominacji w motoryzacji i finansach, nie rozwinęły znacznie branży software'owej – to efekt historii pełnej inwigilacji i przywiązania do prywatności. VW stara się nadrobić te braki, nawiązując partnerstwa z XPeng i inwestując w Rivian.
Choć poprawa oprogramowania jest widoczna, Volkswagen wciąż staje w obliczu nowych wyzwań – konkurencji z Chin i wysokich kosztów produkcji w Europie. Aby przeciwdziałać tym problemom, planowane są oszczędności, w tym zamknięcia fabryk oraz redukcja zatrudnienia o 35 000 osób do 2030 roku.
Koncepcja ID.EVERY1, która może przyjąć nazwę ID.UP! lub ID.Polo, wzbudza duże emocje. Auto ma być przyjazne i proste, co definiują jego proporcje i design. Pod maską znajdzie się nowy silnik o mocy 95 KM oraz bateria litowo-żelazowo-fosforanowa o pojemności 38 kWh. Oprogramowanie zostanie opracowane we współpracy z firmą Rivian.
Wnętrze zapowiadanego modelu ma być intuicyjne i pozbawione zbędnych zdobień. Elementy sterowania będą bardziej tradycyjne, co jest odpowiedzią na krytykę dotychczasowych rozwiązań. Projekt zakłada elastyczność adaptacyjną dla różnych grup użytkowników.
Volkswagen liczy, że nowy, mały elektryczny model przyciągnie klientów swoją przystępnością cenową i funkcjonalnością. Chociaż ten elektryk ma przed sobą wiele zadań, ma być alternatywą dla samochodów spalinowych – bez konieczności natychmiastowego wycofania ich z rynku. To od tego modelu zależy, czy VW odzyska wiodącą pozycję na rynku motoryzacyjnym.