W tym tygodniu świętujemy 75. rocznicę pierwszego Grand Prix Mistrzostw Świata Formuły 1 na torze Silverstone. Było to wydarzenie szczególne, ponieważ gościliśmy Króla Jerzego VI i Królową Elżbietę – jedyny raz, kiedy panujący monarcha pojawił się na Brytyjskim Grand Prix. Po 59 wyścigach mistrzostw F1 na tym torze, które były najlepsze? Zapraszam do zapoznania się z kilkoma niezapomnianymi momentami.
W 1987 roku Nigel Mansell zredukował prawie półminutową stratę do lidera, by następnie sprytnym manewrem go wyprzedzić. Mansell wygrał ten wyścig, a cztery lata później, w równie kultowej scenie, podwiózł Ayrtona Sennę z powrotem do pitów – to była kolejna pamiętna chwila w historii brytyjskiego GP.
Przenieśmy się do 1995 roku, kiedy Michael Schumacher i Damon Hill walczyli o tytuł. Hill, dzięki strategii dwóch pit stopów, rzucił się w pogoń za Schumacherem w ostatniej części wyścigu. Po zderzeniu obu rywali, Johnny Herbert wywalczył swoje pierwsze z trzech zwycięstw, wyprzedzając Davida Coultharda i Jeana Alesiego.
Lewis Hamilton w 2008 roku w deszczowych warunkach pokazał mistrzowską jazdę, którą wielu uważa za jedno z najlepszych osiągnięć w jego karierze. Po przejęciu prowadzenia na piątym okrążeniu, Hamilton zdublował wszystkie samochody z wyjątkiem tych, które dołączyły do niego na podium.
Jeszcze bardziej dramatycznie było w 2020 roku, gdy Hamilton, prowadząc z komfortową przewagą nad Maxem Verstappenem, na ostatnim okrążeniu doznał przebicia opony. Mimo nacisku ze strony Verstappena, Hamilton zdołał przekroczyć linię mety na trzech kołach, zdobywając siódme zwycięstwo na własnym terenie.
Każdy z tych wyścigów pozostawił niezatarte wspomnienia w sercach fanów motoryzacji na całym świecie. Od sprytu Mansella po heroiczną walkę Hamiltona – Silverstone jest miejscem narodzin wielu legendarnych wyczynów. A jakie Wy pamiętacie wyjątkowe chwile? Podzielcie się swoimi wspomnieniami w komentarzach!